niedziela, 31 sierpnia 2014

Doggy Book TAG

Hej!

Dzisiaj zapraszam Was na TAG, do którego zostałam otagowana przez jego autorkę, czyli Marthę Oakiss (BLOG | KANAŁ). Za nominację serdecznie dziękuję. I zapraszam do oglądania Doggy Book TAG.




1. Jamnik - książka, która Ci się niemiłosiernie dłużyła
2. Chart - książka z pędzącą akcją
3. Rottweiler - książka z dużą ilością agresji
4. Chihuahua - najmniejsza lub najcieńsza przeczytana książka
5. Dog - największa, najgrubsza przeczytana książka
6. Dalmatyńczyk - książka z mnóstwem wątków
7. Baset - najbardziej wzruszająca książka
8. Owczarek niemiecki - najlepsza ekranizacja książki
9. York - przesłodzona książka
10. Kundelek - niezbyt popularna książka, która Cię zachwyciła

czwartek, 28 sierpnia 2014

'19 razy Katherine' John Green



org. An Abundance of Katherine
wyd. Bukowy Las

Greenomania trwa w najlepsze. Gdzie nie spojrzysz jakaś książka nawinie ci się pod oko albo plakat filmu Gwiazd naszych wina, który w głównej mierze jest sprawcą tego zamieszania. Tak przyznaje się, też zostałam wciągnięta w to całe zamieszanie, choć nie podejrzewałam, że tak się stanie.

Większość greenomaniaków zachwyca się właśnie wyżej wymienionym tytułem, jednak mi serce skradła całkiem inna książka, która jest uznawana za jedną z gorszych, jakie wyszły z pod pióra tego autora, a dokładnie rzecz mówiąc 19 razy Katherine.

Głównym bohaterem jest Colin Singleton. Chłopak uznawany jest za cudowne dziecko, gdyż bardzo łatwo przyswaja wszelkie informacje. Jednak mimo swoich zdolności nie był wstanie ochronić swojego serca przed złamaniem. I to nie po raz pierwszy, bo dziewiętnasty. I nie przez byle kogo, bo przez Katherine, która byłą jego dziewiętnastą dziewczyną o tym imieniu. Aby odnaleźć sens życia i zaleczyć zranione serce, Colin wyrusza w podróż po Ameryce wraz ze swoim przyjacielem Hassanem. Podczas tej podróży chłopak wpadnie na pomysł stworzenia wzoru matematycznego, zwanego Teorematem, za pomocą którego ludzkość będzie mogła wyliczyć kto, kogo i kiedy porzuci.

To jest już moja trzecia książka Johna Greena, która przeczytałam. Jest ona zupełnie inna od Gwiazd naszych wina i Szukając Alaski. Nie rozumiem dlaczego jest ona uznawana za dość słabą. Czy to przez matematykę? Czy może czytelnicy oczekują, że przy każdej jego powieści będą zalewać się łzami. Mi ta książka podobała się niesamowicie i zyskała miano ulubionej.

Bardzo, ale to bardzo polubiłam się z głównymi bohaterami. Colin, który dla wielu może być denerwujący, dla mnie był przeuroczy, aż miałam ochotę go wyściskać. Miał tam te swoje momenty, gdzie gadał i gadał o rzeczach, o których nikt inny poza nim nie miał pojęcia. Miało to w sobie swój urok i poniekąd żałowałam, że nie mam na imię Katherine. Tym, który sprowadza go do normalności jest Hassan, z którym przyjaźni się od dawna. To on go powstrzymuje od mówienia na dziwne tematy, to jemu Colin się wypłakiwał, gdy każda kolejna Katherine go rzucała. Ta para została dobrana do siebie idealnie.

Teoremat mnie nieco przeraził. Ogólnie unikam matematyki jak ognia, odkąd skończyłam liceum i bałam się, że nic kompletnie nie zrozumiem z niego. Całe szczęście wszystko w miarę łatwo i przejrzyście jest wytłumaczone. Szkoda, że taki wzór naprawdę nie istnieje, bo myślę, że wiele osób chciałoby uniknąć związków, które nie miały przyszłości.

To co najbardziej zachwyciło mnie w tej książce to narracja. Jest ona prowadzona w trzeciej osobie, ale jakby w pierwszej. Dzięki dopiskom od narratora, ma się wrażenie jakby on rozmawiał z czytelnikiem. Poprowadzona jest ona bardzo lekko i z przyjemnością się czyta się tę całą historię.

Już przy Gwiazd naszych wina spodobał mi się humor jaki wprowadza do swoich książek Green. Przy 19 razy Katherine praktycznie non stop się śmiałam. A to coś Hassan powiedział, a to autor coś dodał w swoim dopisku, albo coś śmiesznego spotkało chłopaków.

Niesamowita była ta książka. Czy gorsza od innych? Dla mnie nie, ale to oczywiście pozostaje do Waszej oceny. Wiadomo każdy ma swoje gusta. Ja się przy niej rewelacyjnie bawiłam, bardzo szybko się ją czytało. Może by się znalazły jakieś jej minusy, ale przyznam szczerze, że jestem nią tak oczarowana, że ich nie widzę.



niedziela, 24 sierpnia 2014

[Videorecenzja] 'Mroczne umysły' Alexandra Bracken

Hej!

Dzisiaj zapraszam Was na dawno zapowiadaną na kanale recenzję. Niestety przez ReadWeek musiałam opóźnić jej publikacje o tydzień, ponieważ mój wolny Internet raczej by nie przetrzymał wrzucania dwóch filmów jednego dnia.

Miłego oglądania :)




poniedziałek, 18 sierpnia 2014

ReadWeek 3.0 Day7 = podsumowanie

Hej!

Trzecia edycja ReadWeek dobiegła końca. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Chyba ostatni raz w takim tempie czytałam notatki podczas sesji zimowej, która była bardziej męcząca od letniej. Zanim na dobre rozgoszczę się na tym blogu i będą pojawiać się pierwsze recenzje to zapraszam Was na filmik podsumowujący tę akcję.

Jeśli któraś z pozycji szczególnie Was zainteresowała i chcielibyście usłyszeć na jej temat coś więcej, dajcie znać w komentarzu, a postaram się przyspieszyć napisanie recenzji.
 

Teraz podsumujmy wszystkie wyzwania z ReadWeeka.

1. Książka z czymś czerwonym na okładce
'Wierna' Veronica Roth
Kamerdyner Wil Haygood 
Pocałunek Archanioła Nalini Singh
Szukając Alaski John Green
Świat według reportera. Japonia Piotr Kraśko

2. Książka z niebem na okładce
Zbuntowana Veronica Roth
Wierna Veronica Roth
Kamerdyner Wil Haygood
Świat według reportera. Japonia Piotr Kraśko

3. Książka z tytułem na literę P
 Pocałunek Archanioła Nalini Singh

4. Książka autora na literę R
Zbuntowana Veronica Roth
Wierna Veronica Roth

5. Książka, w której tytule jest 10 liter 
Zbuntowana Veronica Roth
Kamerdyner Wil Haygood

6. Książka z szerokością grzbietu 2-2,5 cm
Zbuntowana Veronica Roth
Wierna Veronica Roth
   Pocałunek Archanioła Nalini Singh
Szukając Alaski John Green
19 razy Katherine John Green

7. Nowela, krótka książka max. 200 stron
Kamerdyner Wil Haygood
Świat według reportera. Japonia Piotr Kraśko

8. Książka polskiego autora
Świat według reportera. Japonia Piotr Kraśko

9. Drugi tom serii
Zbuntowana Veronica Roth
 Pocałunek Archanioła Nalini Singh

10. Książka ostatnio nabyta
Szukając Alaski John Green
19 razy Katherine John Green

niedziela, 17 sierpnia 2014

Powrót na stare śmieci!

Hej! Hi! Hallo! こんにちは! 안녕하세요!

Napisanie pierwszego postu zawsze sprawia mi problemy. Właściwie to nigdy nie wiem o czym mam pisać. I najprawdopodobniej zacznę od tego co wszyscy i powiem, co mnie skłoniło do założenia tego bloga. Dobra, właśnie poczułam się jakbym znowu miała z czternaście lat. Dziwne!!!

W dniach 11-17 sierpnia trwała trzecia edycja akcji ReadWeek, stworzona przez Marthę Oakiss z Secret Books (BLOG | KANAŁ). Brałam w tej akcji udział i praktycznie codziennie sięgałam po kolejną książkę. Kurczę, ale nudzę... Zaraz przejdę do konkretów. W nocy, gdy najczęściej nachodzą mnie pomysły (często niesamowicie głupie, ale mniejsza z tym), zaczęłam rozmyślać i zdałam sobie sprawę, że niesamowicie brakuje mi pisania tylko i wyłącznie o książkach. W końcu to właśnie od tego rozpoczynałam swoją działalność na blogspot. Później zaczęłam kombinować i koniec końców niemal nie piszę na temat książek na moim blogu. 

Chciałam reaktywować Yui no hon, ale moja stale pogłębiająca się skleroza + brak aktywności na poprzednim adresie, sprawiły, że zapomniałam hasła. Brawa dla mnie. Dlatego też zostałam zmuszona do wymyślenia nowego adresu. 

Plan jest taki. Tutaj na Book please będę zajmowała się wszystkim co z książkami związane, czyli jakieś recenzje, zabawy blogowe/youtubowe, czasem może i pojawi się jakiś film, który będzie nakręcony na podstawie książki. Na Stories Chocolate and Earrings będą posty związane z kosmetykami, językami obcymi, recenzje dram azjatyckich, anime i mang.

Tak zdaję sobie sprawy ile to jest roboty prowadzenie kanału na YT i dwóch blogów i jeszcze studia do tego. Mam nadzieję, że przynajmniej dwa razy w tygodniu będą ukazywać się nowe wpisy. Poza tym mam w planach coś związanego z moim kierunkiem studiów i jednym z przedmiotów, co nie tylko ułatwi mi naukę do egzaminu, ale również liczę na to, że zaciekawi książkoholików. 

Jakby coś się działo będę informować wszędzie gdzie się da, abyście nie myśleli, że poddałam się. Trzymajcie za mnie kciuki!