czwartek, 16 czerwca 2016

"Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego" Samantha Geimer

 org. The Girl. A Life in the Shadow of Roman Polansky
wyd. Pascal

Mówi się, że osoby znane z mediów mogą więcej. To prawda. Bardzo przydają się, gdy potrzeba rozpromować jakiś produkt albo zebrać jakąś sumę pieniędzy na szczytny cel, czasami nawet udaje im się wybrnąć z uśmiechem na twarzy z drobnych wykroczeń. Jednak są takie sytuacje, które mogą zniszczyć reputacje największej gwiazdy i konsekwencje tego mogą być różne. Tylko, że gdy popełni się błąd większego kalibru, wszystko dobre co ta osoba w życiu zrobiła idzie w zapomnienie, a naznaczenie będzie ciągnęło za tą osobą do końca życia.

Gdy Samantha Geimer miała trzynaście lat, spotkała na swojej drodze Romana Polańskiego, który zaproponował, że zrobi jej zdjęcia do magazynu Vogue. Dzień, w którym poznała ona polskiego reżysera zmienił całkowicie jej życie, bowiem dziewczyna tak jak planowała stała się sławna, ale nie z powodu którego chciała, ponieważ świat o niej usłyszał jako o ofierze gwałtu dokonanego przez Romana Polańskiego.

Zanim zacznę pisać moją opinię na temat tej książki, od razu zaznaczę, że nie moim zadaniem jest ocenianie życia Samanthy Geimer. Nie jestem sędzią, nie będę na nią rzucać w nią kamieniami, jeśli nie zgadzam się z jej spojrzeniem na świat. Po prostu chciałam poznać jej wersję wydarzeń i to jak to "doświadczenie" wpłynęło na dalsze jej życie. Nie ukrywajmy, bardzo łatwo jest oceniać kogoś nie znając go, słysząc różne rzeczy z mediów, od osób trzecich czy nie będąc w danej sytuacji.

Autorka książki Dziewczynka. Życie w cieniu Romana Polańskiego mimo licznych propozycji o stworzenie książki na temat tragedii, której doświadczyła, chciała milczeć, nie wypowiadać się na ten temat, aby media wreszcie dały jej spokój. Jednak gdy jej życie było już w miarę ustabilizowane, ponownie wybuchła burza, która miała na celu ekstradycje Romana Polańskiego do Stanów Zjednoczonych. To zdarzyło się w 2009 roku i wtedy Samantha Geimer postanowiła, że musi w końcu opowiedzieć swoją historię. Kiedy usłyszałam, że taka książka powstanie bardzo się zaciekawiłam, bo w tamtym czasie interesowałam się światem filmowym, i niestety ale plotki związane z aktorami, twórcami etc. też mnie do siebie przyciągały.

Uważam, że ta książka to nie jest najambitniejsze dzieło, ale naprawdę bardzo dobrze mi się ją czytało. I gdybym miała okazję tak zasiąść sobie w fotelu na kilka godzin, to zapewne pochłonięcie jej zajęłoby mi nawet nie cały dzień. Tę książkę czyta się jak większy artykuł w gazecie. Mamy naświetloną sytuacje rodzinną, to jak Samantha poznała Polańskiego, jak doszło do gwałtu, co się działo zaraz po tym, sądy, jej dalsze życie itd. Myślę, że ta lektura jest głównie przeznaczona dla osób, które interesowały się sprawą Polańskiego i osoby, które nic o tym nie słyszały mogą się w niej nie odnaleźć.

Szczerze Wam powiem, że były dwie rzeczy, które najbardziej mnie interesowały przed przeczytaniem tej książki, czyli scena gwałtu oraz to co działo się z jej psychikom po tym zdarzeniu. Nie powiem, byłam nieco zdziwiona zachowaniem trzynastoletniej dziewczynki, zarówno przed zdarzeniem jak i po nim. Nastolatki robią czasami głupie rzeczy, aby przypodobać się starszym albo dostać to co chcą, ale nikt nie powinien wykorzystać młodszej osoby przez tę głupotę. Wiem, że wtedy były inne czasy i zupełnie inaczej podchodzono do spraw nieletnich, ale czytając tę książkę miałam wrażenie, że Samantha nie wini Polańskiego o to co się stało. Później opisywała jak w czasie wakacji znalazła sobie chłopaków, z którymi całowała się i uprawiała seks. Oczywiście takie zdarzenie wpływa na różne osoby inaczej i ona właśnie poprzez fizyczną bliskość starała się z tym poradzić.

Autorka wielokrotnie powtarza nam, że Polański został niesłusznie potraktowany przez sąd. Sędzia, który prowadził tę sprawę, chciał zyskać rozgłos i sławę, dlatego ta sprawa była tak zagmatwana i Polański musiał uciekać ze Stanów, aby uniknąć niesprawiedliwego wyroku. Zwykle osoby, które zostały w taki sposób skrzywdzone, odnajdują spokój, gdy oprawca otrzyma jak największy wyrok, a jej podejście było dla mnie zaskakujące. Dlatego uważam, że ta książka sprawiła, że teraz mam więcej pytań niż poprzednio.

Podsumowując. Wierzę, że doszło do stosunku seksualnego pomiędzy Romanem Polańskim i Samanthą. Wierzę, że oboje byli pod wpływem alkoholu i narkotyków. Jednak nadal nie mam pojęcia czy reżyser jest winny czy nie. Czy może nastoletnia wówczas Samantha bała się przyznać do tego, że jednak tego chciała i bała się konsekwencji jakie na nią spadną. To co naprawdę zdarzyło się w ten dzień wiedzą tylko dwie osoby, a przez to że jedną z nich jest osoba publiczna do końca życia oboje będą żyć z konsekwencjami tego zdarzenia.

2 komentarze:

  1. Dokładną masz rację. Jednak uważam, że wyciąganie takiej sprawy po latach przez ta dziewczynę, jest nienormalne. Stało się, wiem, że może być ciężko zgłosić to komukolwiek, ale... po co robiła to po latach? Zęby zrujnować Polańskiego? Nie wiem, nie mam pojęcia. Ale masz rację, tylko oni dwoje będę wiedzieć jak było naprawdę, nikt więcej.

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie w wolnej chwili ;)
    http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samantha w swojej książce tłumaczy dlaczego postawiła po latach milczenia opowiedzieć swoją część historii. Ta sprawa jest znana światu od 1978, gdy Samantha wraz z rodzicami zgłosiła gwałt na policję.
      Polecam przeczytać "Dziewczynkę" :)

      Usuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.

Komentarze typu: "obs za obs", "kom za kom", "fajny blog. zapraszam do mnie" czy "wpadnij do mnie na konkurs" będą uznawane za spam, a co za tym idzie będą kasowane!