niedziela, 22 listopada 2015

"Tease" Amanda Maciel


wyd. Muza

Przemoc w szkole. Podejrzewam że każdy z nas zna osobę, która była prześladowana przez innych albo nawet co niektórzy z Was sami byli prześladowani. Jeszcze kilka lat temu w ogóle o przemocy w szkole nie było mowy, był to temat tabu jak seks. Dyrektorzy i nauczyciele chcieli to wszystko ukryć, aby pokazać, że ta szkoła jest przyjazna dla uczniów. Teraz w dobie Internetu prześladowania przeniosły się na inny poziom, młodzież się zmieniła i zarazem ich metody nękania słabszych psychicznie albo po prostu młodszych uczniów. Teraz nie ma już dnia, gdy w wiadomościach, Internecie nie słyszelibyśmy o osobach, które doświadczyły przemocy w szkole.

Emma jest nową uczennicą w szkole. Niestety zamiast zjednać sobie przyjaciół napytała sobie wrogów, którzy zaczynają ją nękać i dziewczyna nie wytrzymuje psychicznie, popełnia samobójstwo. O jej śmierć oskarżona jest m.in. Sara, ale czy faktycznie jest winna śmierci Emmy?
Nie było mi łatwo czytać tę książkę, ponieważ porusza ona temat bardzo ciężki, trudny do rozmów i nie będę ukrywać bardzo dobrze mi znany, bo sama na swojej skórze przeżyłam podobną sytuację, ale to było jeszcze w latach, gdy to wszystko toczyło się w szkole i oprawcy jeszcze nie mieli pola do popisu w Internecie. Dlatego też musiałam rozbić sobie od niej dłuższe przerwy, żeby dochodzić do siebie psychicznie, bo to jak traktowało Emmę było dla mnie nie do zniesienia.

Osobą, która przedstawia nam wszystkie wydarzenia jest Sara, jedna z trzech osób, które zostały oskarżone o śmierć Emmy. Ukazuje nam ona zarówno wydarzenia związane z teraźniejszością, czyli czasem przygotowań do rozprawy sądowej, jak i to co działo się zaraz po pojawieniu się na horyzoncie Emmy. Na początku bardzo nie lubiłam Sary, z wiadomych powodów, nastawiłam się na "hejtowanie" oprawców, ale na koniec zmieniłam swoje zdanie na jej temat, bo tak naprawdę gdyby nie jej najlepsza przyjaciółka Brielle, to dziewczyna może dokuczałaby Emmie, ale na pewno nie w taki sposób. Poza tym uważam, że poniekąd ona sama była ofiarą, pionkiem w grze Brielle.

Jak już o Brielle mowa to muszę powiedzieć, że gdy tylko Sara o niej wspominała, o tym jaką ona jest dla niej przyjaciółką, jak bardzo za nią tęskni, chciałam nią potrząsnąć. Zastanawiałam się czy ona nie widzi tego co jej najlepsza przyjaciółka robi, czy ona nie może jej powstrzymać czy może bała się, że wszystko obróci się przeciwko niej i tak jak Brielle zorganizowała kampanię przeciw Emmie, mogłaby zrobić to samo z Sarą, dlatego też brakowało mi w tej książce jeszcze większego dostępu do psychiki Sary. Przez nią główna bohaterka nie tylko prześladowała Emmę, ale też popchnęła ona ją do niektórych czynów.
Brielle to niesamowicie toksyczna i egoistyczna osoba. Bardzo żałuję, że w Tease nie znalazły się rozdziały napisane z jej perspektywy, bo tak naprawdę chciałabym poznać jej odczucia, czy spłynęło po niej jak po kaczce czy gdzieś głęboko czuje się winna temu co się stało i co najważniejsze chciałabym poznać dokładniej jej otoczenie, jak sprawy mają się w domu, czy rodzice zwracają na nią uwagę itd. W tej książce był tylko zalążek i możemy się tylko domyślać.

Wiecie co jest najgorsze? Że ta książka jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. To co dzieje się w dzisiejszych czasach jest przerażające. Wystarczy jedna osoba, jedno źle wypowiedziane słowo, nawet nieodpowiedni ubiór i już można być wytykanym przez bardziej popularne osoby, które trzymają władzę i strach się im przeciwstawić, aby nie napytać sobie biedy. Ludziom dużo łatwiej jest rzucać kamieniami w słabszych i patrzeć na ich cierpienie, ale tak się dzieje dopóki samych nas to nie spotka i już nie jest tak zabawnie jak było wcześniej.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję.

Komentarze typu: "obs za obs", "kom za kom", "fajny blog. zapraszam do mnie" czy "wpadnij do mnie na konkurs" będą uznawane za spam, a co za tym idzie będą kasowane!